Brazylia - styczeń 2009
Wstąpiliśmy tam z początkiem nowego roku z niezapowiedzianą wizytą, tak tylko na chwilę. I tak naprawdę ledwie liznęliśmy klimatu brazylijskiego lata, którego posmak z pewnością pozostanie w nas na zawsze, przypominając nam, aby następnym razem solidnie wgryżć się w soczystą zieleń Ameryki Południowej.
