turcja_jeep_safari (7).JPGturcja_jeep_safari (4).JPGturcja_oludeniz (9).JPGturcja_saklikent (5).JPG


Turcja, czerwiec - lipiec 2005.

Turcję witamy jako małżeństwo z dwudniowym stażem. Lotnisko Dalaman oddalone jest od naszego hotelu w Oludeniz o jakieś dwie godziny jazdy autobusem po krętych, górskich drogach. Samo miasteczko położone jest pośród gór przy błękitnej lagunie będącej wizytówką Turcji we wszystkich folderach turystycznych.

Oludeniz jest również dobrym miejscem wypadowym do zwiedzania tej części Turcji. Można zrobić sobie pieszy spacer do większego miasteczka jakim jest Fethiye lub do opuszczonego greckiego miasta nazwanego miastem duchów Kayakoy. Lokalne biura podróży są przez nas sprawdzone i bez obaw można z nich korzystać, aby zobaczyć co ciekawsze miejsca w okolicy. Cena takiego wypadu jest zdecydowanie niższa niż u polskich rezydentów i można się jeszcze potargować otrzymując znaczne upusty lub gratisy przy większej ilości wycieczek.

Najtańszym środkiem transportu są dolmush'e, czyli małe busiki. Zazwyczaj jest ustalona cena za przejazd konkretnego odcinka trasy widoczna na karteczce przy kierowcy, ale czasem tej ceny nie ma. Najlepiej mieć ze sobą drobne pieniądze, bo z wydawaniem reszty to może być różnie. Zresztą, zawsze można ustalić na wszelki wypadek cenę z kierowcą przed skorzystaniem z transportu. Sama jazda to również niemała przygoda. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej na zakręcie przepaścistej, górskiej serpentyny to nic nadzwyczajnego w tym rejonie.

Ceny większości rzeczy są umowne i zapłacimy za nie tyle ile wytargujemy lub ile jesteśmy w stanie za nie zapłacić. Generalnie targować należy się zawsze i o wszystko, wyjątkiem mogą być jedynie sklepy gdzie są stałe i widoczne ceny artykułów. Jedni chętnie będą opuszczać wyjściową cenę nawet kilkukrotnie, inni będą udawać obrażonych lub zirytowanych naszą propozycją - taki kraj, taki zwyczaj, trzeba do tego się przyzwyczaić lub polubić.

Co trzeba zobaczyć będąc w okolicy, to już wspomniane wcześniej Miasto Duchów. Niedaleko od Fethiye znajduje się wspaniały kanion Saklikent. Można zorganizować sobie dwudniowy wypad do starożytnego miasta Efez oraz do wapiennych tarasów Pamukkale. Jednak to wiąże się już z wielogodzinną jazdą autobusem. Oludeniz, to centrum paralotniarstwa, zatem istnieje również możliwość doznania mocniejszych wrażeń jakim niewątpliwie jest lot z pobliskiej góry Babadag (ok. 2000 m.n.p.m.) z lądowaniem na plaży laguny. A dla odpoczynku - rejs statkiem pośród licznych wysepek. Statki wypływają i kończą rejs codziennie w Fethiye.

Nudzić z pewnością się tam nie da. Plenerów dla zdjęć typu pocztówkowego - całe mnóstwo, A do zobaczenia i zrobienia jest tyle, że ciężko nawet wygospodarować czas na spokojne plażowanie, którego na szczęście oboje entuzjastami nie jesteśmy.