Włochy, lipiec 2007
Viva Italia! Jedenastodniowa wyprawa śladami świętych po Półwyspie Apenińskim pokazała jak piękne są Włochy. Każdy przystanek to inne miasto, a w nim cuda sztuki, kultury oraz wspaniałe krajobrazy. Podróżując po ziemi włoskiej zatrzymujemy się w Padwie, mieście słynącym z działającego tu od XII wieku uniwersytetu, gdzie nauki pobierali znani polscy rodacy, jak: Jan Kochanowski, Mikołaj Kopernik, czy Jan Zamoyski. Ponadto miasto przyciąga liczne grupy turystów podziwiających kunszt renesansowej zabudowy oraz pielgrzymów przybywających do grobu świętego Antoniego Padewskiego, patrona rzeczy zagubionych.
Kolejny etap naszej wycieczki to Wenecja-miasto bardzo nietypowe, bo położone na wyspach Morza Adriatyckiego i z tego tytułu wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W Wenecji nie ma samochodów, czy autobusów, a transport odbywa się licznymi kanałami, po których poruszają się vaporetto, czyli tramwaje wodne. Na Placu Świętego Marka można zobaczyć wiele zakochanych par, które zmierzają do Mostu Westchnień lub na przejażdżkę gondolą. Wędrując wąskimi uliczkami starego miasta można natknąć się na licznych kuglarzy oraz handlarzy, którzy oferują piękne maski karnawałowe.
Przemierzając Italię docieramy do miejsca związanego z naszą historią, gdzie w 1944 roku oddało swe życie blisko dwa tysiące polskich żołnierzy, a mianowicie do Monte Cassino. Na cmentarzu żołnierzy polskich składamy hołd poległym poprzez złożenie kwiatów i zniczy. W zadumie czytamy sentencje, które zdobią mogiły:„Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie" oraz "Za naszą i waszą wolność my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało ziemi włoskiej, a serca Polsce". Następnie odwiedzamy klasztor benedyktyński, twierdzę obleganą przez Niemców i zdobytą dopiero przez oddziały Wojska Polskiego dowodzone przez Władysława Andersa. W naszej pamięci na długo pozostanie ten widok i bohaterstwo naszych rodaków, a w uszach wciąż brzmią słowa żołnierskiej piosenki:„...czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew... Przejdą lata i wieki przeminą, pozostaną ślady dawnych dni!...”
Polskie przysłowie mówi, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” i rzeczywiście w końcu docieramy do wiecznego miasta, stolicy Włoch, wielkiej Romy. Miasto położone jest na siedmiu wzgórzach nad rzeką Tyber. Stanowi kolebkę kultury i sztuki europejskiej. Tutaj nowoczesność przeplata się ze starożytnością. Idąc uliczkami Rzymu widzimy antyczne budowle, np. Colosseum, Panteon, czy Forum Romanum. Tuż obok spotykamy średniowieczną, czy renesansową zabudowę. Rzym przez wiele wieków był stolicą Państwa Kościelnego. Obecnie na terenie miasta znajduje się najmniejsze państwo świata-Watykan, gdzie mieści się Bazylika Świętego Piotra oraz słynne Muzeum Watykańskie z licznymi zbiorami prac Michała Anioła. Będąc tam należy odwiedzić również miejsce pochówku świętego Piotra oraz nawiedzić grób Ojca Świętego Jana Pawła II. Rzym to także Hiszpańskie Schody, Fontanna di Trevi, piękne kościoły, a także liczne kawiarenki i pizzerie, gdzie można spróbować włoskiej kawy espresso i zamówić jakąś oryginalną potrawę.
Następnie trasa naszej pielgrzymki prowadzi do Monte San Angelo położonego niedaleko Morza Adriatyckiego. Miasto słynie z tego, iż doszło tu do objawień świętego Michała Archanioła (obecnie patrona miejscowości) i na pamiątkę tych wydarzeń zostało wybudowane sanktuarium odwiedzane przez licznych pielgrzymów z całego świata.
Po wzgórzu Gargamo udajemy się do sanktuarium świętego Ojca Pio w San Giovanni Rotondo. Miejsce to jest związane z życiem i działalnością najsłynniejszego w kościele katolickim stygmatyka. Później kierujemy się w stronę maleńkiej miejscowości Manopello, która słynie ze znajdującego się tam w kościele parafialnym całunu z wizerunkiem Jezusa Zmartwychwstałego.
Nasza podróż po ziemi włoskiej powoli zmierza ku końcowi, a my docieramy do pięknego średniowiecznego miasteczka, jakim jest Asyż (Assisi). Miejscowość ta jest związana z życiem świętej Klary i świętego Franciszka. Obecnie bardzo często odwiedzana przez turystów i pielgrzymów pragnących zobaczyć perełki budowli włoskiej architektury z przełomu XIII i XIV wieku. Niezwykłe wrażenie robi zabudowa z białej cegły i położone na wzgórzu miasto. By poczuć średniowieczny klimat Asyżu należy przejść się wąskimi uliczkami i odwiedzić bazylikę świętego Franciszka.
Na samym końcu zatrzymujemy się w jednym z nadmorskich kurortów, Cesenatico. Tutaj możemy zasmakować prawdziwego włoskiego życia, który rozpoczyna się około 22. Całe rodziny Włochów wylegają na ulice i zaczyna się zabawa na całego, która trwa do białego rana. Włosi chętnie się bawią, śpiewają, a to tego są bardzo przyjaźnie nastawieni do turystów. Każdego śpieszą z pomocą, chociaż niezbyt znają obce języki. Jednak w takich wypadkach nieodzowna okazuje się mowa ciała.
Ta podróż to tylko mała namiastka tego, co pozostało jeszcze do zobaczenia. Pozostał pewien niedosyt i pragnienie odwiedzenia tego pięknego kraju jeszcze raz...
